SzopenRapu.pl

Dekoduj Polski Hip-Hop #szopenrapu

Slums Attack

I Nie Zmienia Się Nic... - tekst piosenki Płyta: I Nie Zmienia Się Nic

PRZETŁUMACZONO: 0 %
Zaakceptowane Ilość wyświetleń: 396
...Nie zmienia się nic
...Nie zmienia się nic
Nic nic dalej trzeba żyć

[Zwrotka 1: Peja]
Wszystko wkurwia dookoła egzystować dalej trzeba
Nie wołam o pomstę do nieba tutaj nie ma przebacz
Podejdź do nas weź zobacz to życia szkoła
Uliczna ostoja czasami chroni jak zbroja
Kiedy indziej naraża bo czasami tak się zdarza
Nie rwę kartek z kalendarza jak ludzie na zasiłku
Bida na kresce w spożywczym żywność na zapisy w notesiku
Lub zeszycie tak życie idzie tak się toczy życia dramatyczne losy
Smutne chwile plus kałuża łez nie trzeba łżeć jak pies
Znów wkurwiony rzucam wers bo znów się napatrzyłem
Nie pytaj z kim gdzie byłem swoje kurwa przeżyłem
Obserwacja na stałe pierdole gorzkie żale
Niczego nie żałowałem nawet gdy żałować chciałem
Kolejny pijany balet tyle wad ile zalet
W tym stanie zawsze wale frustracja bije w zenit
Ważny każdy grosz w kieszeni w boju niezwyciężeni
Bezlitosna rzeczywistość w tych realiach trzeba przeżyć

[Refren]
I nie zmienia się nic
Dalej trzeba żyć
I nie zmienia się nic
I nie zmienia się nic
Dalej trzeba żyć
Ja tak to właśnie widzę
Może ty widzisz różnicę
I nie zmienia się nic
Dalej trzeba żyć
I nie zmienia się nic nic

[Zwrotka 2: Peja]
I nie zmienia się nic dalej chcę tu być
Wiem że utrudniają kurwy zawsze się zdarzają
Jak zgadają się razem w kupie staną to kozaczą
Potem dziwnie się patrzą gdy najebiesz takiego
Już za psami biega dzwoni mundurem się broni
Konfident znienawidzony świeci węszy niech się boi
Trzeba wystrzegać się gnoi już niedługo będzie po nich
To nie mrzonka słowo pocisk pięści w ruch to dobry odcisk
Na mordzie i psychice bije bo nienawidzę
Oczyszczany kamienice pozdzierane ale krzyczę
Zeszmacone charaktery sprzedajecie frajery
Udajecie obywateli którzy obowiązek wypełnili
To dla was te rymy to o was skurwysyny
Wyrządzasz nam krzywdę to i my ci wyrządzimy
I damy ci przykład jak te prawo obchodzimy
Gładko a i z nami nie ma łatwo
Dzień dobry pani sąsiadko jebana szpiegowska siatko
Mówisz jesteś dobrą matką dobrym człowiekiem
No to powiedz co tu robisz w czym znajdujesz uciechę
Interesuj się sobą a nie wcinasz mi się w eter

[Refren]

[Zwrotka 3: Peja]
Przysadzisz się do dziczy to atanda cię oćwiczy
W dzisiejszych czasach chciałeś na coś więcej liczyć
Wkurwienie (wkurwienie) cały czas coś się dzieje
Na każdej przecznicy sfrustrowane uderzenie
Stać na winklu rozpracować wszystko na tacy podać
Nic ująć nic dodać ciężko na sukces pracować
Szara strefa parę ulic mały obszar ale nasz
Gadki z ludźmi twarzą w twarz ty też pewnie to znasz
Nie sięgam po więcej bo upierdolą ręce
Bardzo dobrze znam zasady w tej niebezpiecznej gierce
Wielu w przyszłość nie patrzy olewają konsekwencje
Na gończych listach zawsze podnoszą frekwencje
W długach sporo problemów wielu na śliskim procencie
Ja w to nie wchodzę wolę przyklepać w męce
Do następnej fuchy bo na to nigdy głuchy
Ważne dochodowe ruchy złapią nie okaże skruchy
Wiecznie niespokojne duchy przez marzenia o bajce
Wyśnionej Jamajce dzikie szalone tańce
A tu w murach skazańce pyry nie pomarańcze
Ale kocham to życie sposób upatruje w walce
Wygrywam i przegrywam bo blaszek jest sporo
Lecz na szali też zwycięstwa one raczej górę biorą
Szamarzewo, udziałka w parku czy pod szkołą
Ludzie trzeba dać radę czy jest źle czy wesoło

[Refren]

Komentarze

Aby móc dodać komentarz zaloguj się lub zarejestruj
    Jeszcze nikt nie dodał komentarza